na wiwat z korkowca!

– fajnie dziś było w Kościele…
– niemożliwe.
– a jednak. Pożar rozwijał się gwałtownie, nikt z uczestników trwającej właśnie mszy św. nie próbował gasić ognia. Wszyscy opuścili świątynię
– jak to nikt?!?
– Jak w dupkę gorąco to olejemy świątynię.
– i słusznie. Nic tak bowiem nie oczyszcza dusz jak ogień.
– co prawda to prawda Pani Sąsiadko…
– no to do jutra.
– do jutra. jutro polejemy i ugasimy.
– ale jaja z tą Wielkanocą.
– kosmiczne.

Reklamy

6 comments on “na wiwat z korkowca!”

  1. Pokarało. W końcu.

  2. kogo pokarało? Strażaków?!?
    to ja już nie chcę zostać Strażakiem. marny interes.

  3. Strażaków że muszą w ramadan robić.

  4. no właśnie.
    co za Robota.
    to już lepiej zostać Milicjantem jak Dziadek.

  5. ma Pani rację. ale ja ani tata nie mamy z tym nic wspólnego bo my nie chodzimy do Kościoła tylko czasem pod.
    to jest dobre dla Bab a nie dla Chłopaków.
    no moźe jeszcze dla Dziadka jakby chciał tak jak Pan Szafiak sie nawrócić ale on jest za twardy. albo Zakalcowy.
    jakoś tak mówi Babcia o nim.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: