korupcja albo i nie. nie. nie całkiem. no, zupełnie nie…

– Pajacyku czy jak ja ci oddaję moją tygodniowkę żebyś nie skarżył to to jest korupcja?
– nie, to jest prawe i sprawiedliwe.
– a jakbyś ty mi oddawał?
– he! he! he! ja jestem większy i silniejszy! i dlatego to byłby skandal! i próba przenoszenia.
– czego?
– nie wiem. ale dobrze brzmi.
– nie dla mnie…

Reklamy

2 comments on “korupcja albo i nie. nie. nie całkiem. no, zupełnie nie…”

  1. Pajacyku, nie wypada zabierać Smoczkowi tygodniówki, nawet jesli sam daje. To się nie nazywa korupcja, ani nic takiego, tylko wymuszenie i haracz

  2. zaraz muszę iść do szkoły holera! ale dobrze że mi Pani podpowiedziała bo zapomniałem od pierwszaków sciągnąć w tym tygodniu i jeszcze pomyślą sobie że pękam.
    a ja jestem jak Dziadziuś i nie pękam. niech sobie Tata bierze kase ze ściany! my z Dziadziusiem lubimy gotowkę czuć pod poduszką!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: