czerwiec 11, 2008...4:40 pm

relacja naszej Gazetki Osiedlowej nt. powrotu Dziadka z imprezy patriotycznej

Przejdź do Komentarzy

Wracał o 4 rano… trzeźwy jak świnia
…schody jakieś krzywe, łypnął mózgownicą w próg schoda, zaszumiało mu w głowie coś jakby: „Zostaw mocznię Pańską…”, dobiegł do domu, zabarykadował się. Jak już wytrzeźwiał doszło to do niego, ktoś go od tyłu napadł i krzyczał: „Zostaw Stocznię Gdańską…”

Napisz odpowiedź